W ostatnich latach bardzo rozwinął się czwarty stopień fazy rozwoju marketingu wg Marty Neumeyera. Mówi on o tym , że to co kupujesz wskazuje kim jesteś. Mówiąc krótko w myśl tej teorii nasze dobra materialne są w stanie określić nas samych w oczach innych bez uprzedniego kontaktu. Psychologowie marketingu doprowadzili do sytuacji gdzie ludzie poprzez reklamy kupują różne materialne atrybuty mające stanowić ich wizytówkę.
W konsekwencji często zapominając o prostym BYĆ, zmieniamy się na zewnątrz nie zmieniając swoich problemów będących wewnątrz. Ponadto najdroższe rzeczy w życiu są do nabycia za darmo i nie można ich nigdzie kupić. Co ciekawe esensja kluczowych wartości ma korzenie w BYĆ nie MIEĆ. Najprostszymi przykładami może być choćby fakt uczuć międzyludzkich. Kwestie udanych przyjaźni czy miłości są efektem odpowiedniego bytu i naszych zachowań wobec innych ludzi. Przeżywanie życia w sposób godny i w zgodzie z sobą również nie zależy od naszego ubioru samochodów czy posiadanych mebli. To jak żyjemy i co robimy ze sobą i swoim zżyciem o tym zawsze decyduje. Podobnie wspomnienia są wartością którą możemy MIEĆ na zawsze w umysłach ale nie są nigdzie do nabycia.
Ponadto na własnej drodze życia zauważyłem, że nasz rozwój raczej opiera się na tym czy jestem lepszy od siebie nie od innych w przestrzeni czasu. Porównania natomiast często prowadzą do tego, że skoro nie możemy być lepsi od innych to chcemy chociaż mieć od nich lepszy dom czy samochód. To jednak na dłuższą metę droga do nikąd rujnująca portfel i nierzadko całe komórki społeczne.
Podsumowując myślę, że nasze szczęście warunkuje to jak kształtujemy nasz byt i czy jesteśmy dzięki niemu szczęśliwi odkrywając sedno samego siebie. Mając wypchany portfel nie podjedziemy do sklepu po miłość ani inne wartości.
Na zakończenie kilka słów refleksji w poetyckim tonie :)
Świat chce być lepszy i pędzi do przodu,
My z nim pędzimy, spadając ze schodów,
ze schodów ludzkości,obdarci z istnienia,
Zwiększając konsumpcję zamiast się zmieniać.
Jeden chce uczuć, drugi kariery,
A brak nam więzi i rozmów szczerych,
Pośpiechem wiecznym dzień w drugi zmieniamy,
wśród nowych zakupów, lecz czy z ukochanym ?
Wyścigiem szczurów tak przepełnieni
By jedne rzeczy na drugie zmienić,
Wciąż lepsi od innych, a rzadko od siebie
I głusi na słowa: BRAKUJE MI CIEBIE !
Pozdrawiam wszystkie bliższe i dalsze byty :)
MYŚLI ZEBRANE Z CHODNIKA
trudny świat oczyma prostego optymisty
czwartek, 16 lutego 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Życie chorobą wymagającą leczenia !
Tak się składa, że od kilku lat staram się bacznie obserwować świat. Kiedyś więc przeprowadziłem krótka dyskusje na temat zdrowia z przyjacielem od którego usłyszałem : Wiesz.. medycyna i farmacja są już na takim poziomie że nie ma ludzi zdrowych." Kiedyś usłyszałem też w liceum od lekarza, że nie mogę będąc chory na grypę zażywać za dużo witaminy C, bo to szkodliwe i żebym stosował się da przypisanych leków. Po latach jednak dowiedziałem się z naukowego źródła, że tej witaminy nie można przedawkować bo każdy nadmiar jest wydalany z moczem a jej odpowiednia ilość pozwala skutecznie walczyć z podstawowym przeziębieniem...Wiadomo, że nie chodzi o jedzenie garściami ale..hmm.. chyba już wtedy przypadły mu jakieś fanty za sprzedaż :) Pytanie we współczesnym świecie natomiast brzmi: Czy przyszło nam się leczyć już z powodu życia ?
Od pewnego czasu wprowadziłem znaczna zmianę diety żywieniowej i ostrożnie podchodzę do farmacji. W międzyczasie poprzez edukację na własną rękę dowiedziałem się na podstawie kilku prostych obserwacji. Głowna z nich jest taka, że przemysłowi farmaceutycznemu nie może zależeć na naszym zdrowiu. Ale dlaczego skoro to powinien być ich cel ? Bo jak maksymalizacją zysków to nie ludzkie zdrowie ! Hola drodzy pacjenci nie można uzyskać obu efektów naraz więc prosimy nie dyskutować i wracać do faszerowania się lekami :)
Co ciekawe też większość badań klinicznych jest zwyczajnie sponsorowane i ..prowadzone przez koncerny co jeszcze 30-40 lat temu było raczej nie do pomyślenia. To jednak bardzo zrozumiałe z punktu widzenia zdobywania rynku i manipulacji lekarzami. Z etyka i moralnością wspólnego to nic jednak nie ma, ale na takich wartościach nie można zarobić więc nie są istotne !?
Dzisiejszego wieczoru miałem przyjemność oglądać na canal+ premierę telewizyjną francuskiego dokumentu " Choroby na sprzedaż ", który dobitnie potwierdza lata mojej obserwacji a do tego jeszcze bardziej poszerza wiedzę na temat tego jak z ludzi zdrowych robi się chorych za pomocą kilku chwytów medialnych...Cóż mogę powiedzieć jeszcze na koniec tej wieczornej refleksji...?
GDYŻ NIEPOTRZEBNIE NABYWANY MOŻE PRZYCZYNIĆ SIĘ DO CHRONICZNEJ NIEWYDOLNOŚCI TWOJEGO PORTFELA A JEGO SKUTKI UBOCZNE MOGĄ
RÓWNIEŻ WPŁYNĄĆ NA TWOJE ZDROWIE ..
P.S.
Polecam osobiście witaminę C ale też..
czosnek , syrop z cebuli , miód i kilka innych skutecznych " leków" :)
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Najlepszy sposób na dalsze pogłebienie kryzysu :)
Kiedyś miałem okazje kilka lat pracować w jednej z większych instytucji finansowych na kuli ziemskiej i poznać świat od strony usług w tym zakresie. Z czasem na własne życzenie odciąłem pępowinę tej machiny pomimo dobrej pensji na rzecz poszukiwania nowego sposobu na życie. W trakcie poszukiwań postanowiłem jednak zacząć edukować się na własną rękę i poznawać kulisy istniejącego kryzysu będąc zupełnie z boku i...
Na dzień dzisiejszy moje wnioski nie są krzepiące dla przeciętnego śmiertelnika bowiem bowiem podstawą rozwoju jak się okazuje staje się nieustanne powiększanie długu. Według mnie na chwile obecną plany na zwiększanie sprzedaży kredytów w korporacjach na świecie są zdecydowanie ponad proporcjonalne do ludzkich potrzeb powalających żyć szczęśliwie. Na poziomie jednostki chodzi o to aby uzależnić i zacisnąć człowiekowi pętlę kredytowa na szyi aby był oddany odsetkom i posłuszny systemowi który chce aby przez całe życie wydawał więcej niż zarabia. Jednak ostatnio widać na naszym kontynencie to co znakomicie działa z jednostkami ludzkimi zaczęto przerabiać na krajach. Grecja bankrutuje no to co szybko jeszcze jeden kredycik a potem drugi a wszystkie pod szumnie brzmiącymi hasłami DOFINANSOWANIA :)
Podczas mojego jak narazie krótkiego żywota nieraz doświadczyłem dofinansowania w trudnej sytuacji i wyglądało zdecydowanie inaczej przyznam. A teraz na koniec refleksji najlepsze ! Jeśli wszyscy pójdziemy z czasem po rozum do głowy i zaczniemy wydawać realnie i na to co potrzebujemy i co pozwala nam na szczęśliwe życie to...? Banki pójdą z torbami bo nie będą mogły mądremu człowiekowi wcisnąć już kredytu konsumpcyjnego na wykreowane potrzeby i co wtedy ??? Kraje będą musiały znacjonalizować ich długi chociaż naszych kredytow nacjonalizować kochane państwa nie chcą jednak pytanie brzmi skąd wezmą na to pieniądze ???
OD PODATNIKÓW KTÓRZY NIEPOTRZEBNIE ZMĄDRZELI DOPROWADZAJĄC
DO JESZCZE WIĘKSZEGO KRYZYSU "BIEDNE BANKI"
..od czasów rzymskich myślący obywatel to problem :)))
Na dzień dzisiejszy moje wnioski nie są krzepiące dla przeciętnego śmiertelnika bowiem bowiem podstawą rozwoju jak się okazuje staje się nieustanne powiększanie długu. Według mnie na chwile obecną plany na zwiększanie sprzedaży kredytów w korporacjach na świecie są zdecydowanie ponad proporcjonalne do ludzkich potrzeb powalających żyć szczęśliwie. Na poziomie jednostki chodzi o to aby uzależnić i zacisnąć człowiekowi pętlę kredytowa na szyi aby był oddany odsetkom i posłuszny systemowi który chce aby przez całe życie wydawał więcej niż zarabia. Jednak ostatnio widać na naszym kontynencie to co znakomicie działa z jednostkami ludzkimi zaczęto przerabiać na krajach. Grecja bankrutuje no to co szybko jeszcze jeden kredycik a potem drugi a wszystkie pod szumnie brzmiącymi hasłami DOFINANSOWANIA :)
Podczas mojego jak narazie krótkiego żywota nieraz doświadczyłem dofinansowania w trudnej sytuacji i wyglądało zdecydowanie inaczej przyznam. A teraz na koniec refleksji najlepsze ! Jeśli wszyscy pójdziemy z czasem po rozum do głowy i zaczniemy wydawać realnie i na to co potrzebujemy i co pozwala nam na szczęśliwe życie to...? Banki pójdą z torbami bo nie będą mogły mądremu człowiekowi wcisnąć już kredytu konsumpcyjnego na wykreowane potrzeby i co wtedy ??? Kraje będą musiały znacjonalizować ich długi chociaż naszych kredytow nacjonalizować kochane państwa nie chcą jednak pytanie brzmi skąd wezmą na to pieniądze ???
OD PODATNIKÓW KTÓRZY NIEPOTRZEBNIE ZMĄDRZELI DOPROWADZAJĄC
DO JESZCZE WIĘKSZEGO KRYZYSU "BIEDNE BANKI"
..od czasów rzymskich myślący obywatel to problem :)))
niedziela, 8 stycznia 2012
Ludzie nie potrzebują mięsa bo są roślinożerni...?
Kiedyś zastanawiałem się jakimi jesteśmy istotami jeśli chodzi o pozywienie. Patrząc na różnorodne diety stwierdziłem, że bliżej nam do roślinożerców niż drapiezników zajadających się mięsem. Jak się okazało ten weekend jest dla mnie ewidentnie pod znakiem edukacji żywieniowej więc dał mi też odpowiedź jak sądzę. Koło południa przystąpiłem do edukacji w formie wykładu Garego Yourofskiego na temat tego jakie sa konsekwencje dla zwierząt jedzenie mięsa i czy tak naprawdę jest nam potrzebne. Osobiście uważam, że nie jest to prosta sprawa zmienić nawyki żywieniowe po całym zyciu w cyklu mieszanym. Nie mniej jednak nie chciałbym być na miejscu żadnej kury pozbawianej dzioba czy głowy na żywca ani krowy którym się podrzyna gardziel z pełną premedytacją. Podsumowując uważam, że temat warto przemyśleć. Inaczej moi drodzy...badania wskazują, żeza 25 lat będzie tyle wyhodowanych krów że zabraknie miejsca na areały do paszy i pastwisk dzieki którym mogłyby się odżywić. Co za tym idzie oprócz ludzi którzy głodują pomimo nadmiarów produkowanej żywności dojdzie nieszczęsne bydło. No po prostu wszystko na głowie byle się nahapać tych coraz bardziej ociekających krwią i bólem wielu ofiar pieniędzy.
żródło refleksji::
http://www.youtube.com/watch?feature=iv&src_vid=es6U00LMmC4&annotation_id=annotation_118590&v=t3DPCQjlanM
Poniżej co ciekawe jeden z dowodów na wzorowe sylwetkę pomimo diety wegańskiej :)
http://www.youtube.com/watch?v=Uvarx5RyXpA&feature=related
No to co smacznego :)
żródło refleksji::
http://www.youtube.com/watch?feature=iv&src_vid=es6U00LMmC4&annotation_id=annotation_118590&v=t3DPCQjlanM
Poniżej co ciekawe jeden z dowodów na wzorowe sylwetkę pomimo diety wegańskiej :)
http://www.youtube.com/watch?v=Uvarx5RyXpA&feature=related
No to co smacznego :)
sobota, 7 stycznia 2012
Problem żywności
Dzisiaj w ramach wolnego czasu ogłądnąłem kolejny film z cyklu jak to zwykłem nazywać edukacyjnych.
Sam wyrzucając jedzenie raz na kilka miesięcy nie uwierzyłem, że ludzie potrafią wyrzucać nawet połowę zakupów. Mało tego supermarkety wolą wyrzucić na śmietnik niż przekazać. Z tego co wiem to podobno mamy do czynienia z cywilizacją. Ze smutkiem przyznam, że świat produkując więcej żywności niż potrzeba i jednocześnie zwiększając liczbę głodujących na miano cywilizowanego z pewnością nie zasługuje. Dalsze wnioski pozostawiam już wam samym zamieszczając poniżej lekturę stanowiące obraz problemu w USA.
Zapewniam was, że po przejrzeniu publikacji Polska i inne kraje nie są nic lepsze...
http://www.youtube.com/watch?v=jZBwYosvH2g
Sam wyrzucając jedzenie raz na kilka miesięcy nie uwierzyłem, że ludzie potrafią wyrzucać nawet połowę zakupów. Mało tego supermarkety wolą wyrzucić na śmietnik niż przekazać. Z tego co wiem to podobno mamy do czynienia z cywilizacją. Ze smutkiem przyznam, że świat produkując więcej żywności niż potrzeba i jednocześnie zwiększając liczbę głodujących na miano cywilizowanego z pewnością nie zasługuje. Dalsze wnioski pozostawiam już wam samym zamieszczając poniżej lekturę stanowiące obraz problemu w USA.
Zapewniam was, że po przejrzeniu publikacji Polska i inne kraje nie są nic lepsze...
http://www.youtube.com/watch?v=jZBwYosvH2g
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


