Tak się składa, że od kilku lat staram się bacznie obserwować świat. Kiedyś więc przeprowadziłem krótka dyskusje na temat zdrowia z przyjacielem od którego usłyszałem : Wiesz.. medycyna i farmacja są już na takim poziomie że nie ma ludzi zdrowych." Kiedyś usłyszałem też w liceum od lekarza, że nie mogę będąc chory na grypę zażywać za dużo witaminy C, bo to szkodliwe i żebym stosował się da przypisanych leków. Po latach jednak dowiedziałem się z naukowego źródła, że tej witaminy nie można przedawkować bo każdy nadmiar jest wydalany z moczem a jej odpowiednia ilość pozwala skutecznie walczyć z podstawowym przeziębieniem...Wiadomo, że nie chodzi o jedzenie garściami ale..hmm.. chyba już wtedy przypadły mu jakieś fanty za sprzedaż :) Pytanie we współczesnym świecie natomiast brzmi: Czy przyszło nam się leczyć już z powodu życia ?
Od pewnego czasu wprowadziłem znaczna zmianę diety żywieniowej i ostrożnie podchodzę do farmacji. W międzyczasie poprzez edukację na własną rękę dowiedziałem się na podstawie kilku prostych obserwacji. Głowna z nich jest taka, że przemysłowi farmaceutycznemu nie może zależeć na naszym zdrowiu. Ale dlaczego skoro to powinien być ich cel ? Bo jak maksymalizacją zysków to nie ludzkie zdrowie ! Hola drodzy pacjenci nie można uzyskać obu efektów naraz więc prosimy nie dyskutować i wracać do faszerowania się lekami :)
Co ciekawe też większość badań klinicznych jest zwyczajnie sponsorowane i ..prowadzone przez koncerny co jeszcze 30-40 lat temu było raczej nie do pomyślenia. To jednak bardzo zrozumiałe z punktu widzenia zdobywania rynku i manipulacji lekarzami. Z etyka i moralnością wspólnego to nic jednak nie ma, ale na takich wartościach nie można zarobić więc nie są istotne !?
Dzisiejszego wieczoru miałem przyjemność oglądać na canal+ premierę telewizyjną francuskiego dokumentu " Choroby na sprzedaż ", który dobitnie potwierdza lata mojej obserwacji a do tego jeszcze bardziej poszerza wiedzę na temat tego jak z ludzi zdrowych robi się chorych za pomocą kilku chwytów medialnych...Cóż mogę powiedzieć jeszcze na koniec tej wieczornej refleksji...?
GDYŻ NIEPOTRZEBNIE NABYWANY MOŻE PRZYCZYNIĆ SIĘ DO CHRONICZNEJ NIEWYDOLNOŚCI TWOJEGO PORTFELA A JEGO SKUTKI UBOCZNE MOGĄ
RÓWNIEŻ WPŁYNĄĆ NA TWOJE ZDROWIE ..
P.S.
Polecam osobiście witaminę C ale też..
czosnek , syrop z cebuli , miód i kilka innych skutecznych " leków" :)

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPedro, odkryłeś czubek góry lodowej. Płacimy nie tylko za leki, ale również za badania, wizyty u lekarzy, siedząc w poczekalni marnujesz swoje życie. Lekarze nie komunikują się ze sobą, leczą tylko poszczególne objawy (na szczęście są jeszcze wyjątki!).
OdpowiedzUsuńLekarze przeprowadzając wywiad nie pytają się o tryb życia, czy dietę. A tryb życia bardzo odbija się na samopoczuciu i zdrowiu. Przykładowo: codzienny ból głowy może wziąć się ze zwykłego odwodnienia. Kawa, herbata przyczyniają się do spadku ilości wody w organizmie. A jak głowa boli zamiast sięgać po prochy wypij dwie szklanki wody. Powoli, poczekaj 20-30 minut. Jak nie przejdzie to zacznij się martwić ;)
Co do naturalnych środków leczniczych, to jest tego naprawdę ogromna ilość. I to nawet nie mówię o egzotyce. Tu na naszym podwórku można znaleźć zioła, warzywa i owoce. Wszystko czego nam potrzeba. Tylko niestety zatracamy tę wiedzę. Teraz wszyscy chcą szybkich efektów i prostych rozwiązań, co w cale nie oznacza, że jak naprawisz jedną rzecz to trzy inne w tym czasie nie wysiądą.
Podsumowanie - boskie! :)